banki centralne nadal stosują te stare zdyskredytowane modele -
trochę może zmodyfikowane
w modelach tych kluczowe narzędzie polityki pieniężnej
stanowi stopa procentowa którą można
– jak pokrętło termostatu – przesuwać w górę i w dół
żeby zapewnić uzyskanie przez gospodarkę dobrych wyników -
jeśli dodatnia stopa procentowa do tego nie wystarcza
to ujemna powinna zadziałać -
nie zadziałała - w wielu gospodarkach
– w tym w Europie i w Stanach Zjednoczonych –
realne (czyli skorygowane o inflację) stopy procentowe
były ujemne czasem aż do minus 2 proc.
spadkowi realnych stóp procentowych
towarzyszyła jednak stagnacja inwestycji przedsiębiorstw
(...) absurdalne jest przekonanie
że wielkie korporacje precyzyjnie wyliczają przy jakiej
stopie procentowej będą skłonne podejmować inwestycje –
i że jeśli ta stopa spadnie o 25 punktów bazowych
będą skłonne podjąć tych inwestycji więcej
bliższe realiom będzie stwierdzenie
iż siedzą one na setkach milionów dolarów
– w krajach rozwiniętych nagromadziły ich wręcz biliony –
bo już teraz maja za duże moce produkcyjne
obserwatorfinansowy.pl